aaaa!!! swiat zwariował!!! nie wierzę, że znowu to robię!! jest prawie 3 nad ranem, o 8 mialam jechac busem do Tbilisi, wracać, poszłam do Calumet wieczorem, poznałam Ormianina, z którym zaczełam tanzcyć, pierniczę, nie wracam, z którym ozmawiam o Fellinim i Almodovarze i który mówi mi spędźmy ze sobą noc jak w Dolce Vita, a potem śpiewa dla mnie na cały głos New York, New York w parku... dam mu jeden dzień... Tbilisi poczeka.. ciekawe czy mój lot poczeka... aaaa magia!!!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz