wtorek, 29 czerwca 2010

dzień jak co dzień..

kasia unieruchomiona w domu z nogą unieruchomioną, bo skręconą w trakcie wykonywania czynności służbowych, co orzekl lekarz na ostrym dyzurze gdzie kasię zawieziono po wybudzeniu z omdlenia z bólu, gipsu nie chciała, chodzić nie może, L4 nie dali... fajnie...

i jak ja będę żeglować w sobotę?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz